Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Kosmetyki: pielęgnacja skóry dłoni z Eveline cosmetics

Kosmetyki: pielęgnacja skóry dłoni z Eveline cosmetics

Dłonie to wizytówka każdej kobiety.

Z tego względu warto o nie dbać. Wiadome jest, że każda z nas musi wykonywać jakieś prace domowe, które nie najlepiej wpływają na kondycję skóry naszych dłoni, jednak to nie znaczy, że mamy ją pozostawić suchą i zniszczoną. W tym momencie przychodzą nam z pomocą różnorakie kosmetyki do rąk.

Dziś zaprezentuję ten, którego używam ja.

 

Produkt: krem do rąk.

Nazwa: Niewidzialne rękawiczki. Odżywczo-ochronny krem do rąk.

Firma: Eveline cosmetics.

Pojemność: 100 ml.

Cena: 5,71 zł.

 

Cóż mogę powiedzieć? Z produktami tej firmy mam do czynienia po raz pierwszy. W ogóle jest to początek mojej przygody z dbaniem o skórę dłoni, choć wstyd się temu przyznać. Ostatnio jednak stwierdziłam, że przyda się jej nawilżenie, dlatego ochoczo przyjęłam zachęcające słowa mojej siostry do kupienia kosmetyku tej firmy właśnie. Może najpierw przybliżę, co do powiedzenia ma nam producent...

 

 

Osobiście podrażnionych dłoni nie miałam, suche - a i owszem, zwłaszcza skórki. Przyznam się, że jestem szczerze zachwycona tym produktem. Na składnikach się nie znam, nie jestem chemikiem (Boże, broń!), dlatego się w ten temat nie zagłębiałam i nie zrobię tego też teraz. Z pewnością jednak mogę potwierdzić, że, zgodnie z obietnicą na opakowaniu - które jest, nawiasem mówiąc, zgrabne i kolorowe, zachęcające do kupna - po zastosowaniu, nasze dłonie są gładkie, miękkie i dobrze nawilżone. Również nazwa ma tu swoje odbicie, bowiem po wtarciu masy, nasze dłonie w dotyku przypominają lateksowe rękawiczki. Jest to efekt długotrwały - dla zobrazowania podam przykład: zwykłam używać go codziennie rano, wieczorem i w ciągu dnia, kiedy myję ręce przed posiłkami lub po powrocie z dworu. Ze zdumieniem zauważyłam, że wcierając balsam o godzinie 22.00, następnego dnia o 4.00 rano nadal odczuwam efekt rękawiczki, co bardzo mi odpowiada. Po zniknięciu tego efektu, skóra nie wraca do pierwotnej szorstkości, wręcz przeciwnie - w dotyku przypomina miękką skórę niemowlęcia.

 

Jestem osobą bardzo wymagającą, jeżeli chodzi o wszelkie kosmetyki i uważam, że dany produkt ma działać nie tylko na to, co ma w założeniu, ale też zachwycać mnie pod innymi względami. I znów Eveline cosmetics sprostało moim wymogom - maść ma cudowny, lekki, ale wyczuwalny zapach. Tu pojawia się też lekki minus - woń nie utrzymuje się tak długo, jak efekt rękawiczki, znika po mniej więcej trzech godzinach od wtarcia kremu w dłonie. Jak dla mnie troszkę krótko, ale za sam fakt, że woń jest i że mnie zachwyciła - jestem w stanie to wybaczyć.

 

 

O konsystencji mogę powiedzieć, że jest przyjemna i nie zauważyłam, by czymś szczególnym odbiegała od konsystencji innych kremów, jakie było dane mi używać, nie tylko do rąk. 

 

Czas wchłaniania się jest bardzo zadowalający, jednak znowu tu muszę trochę ponarzekać. Podczas stosowania, musimy bardzo uważać na ilość masy, którą wyciskamy z tubki - na jedno stosowanie bardzo mała ilość kremu, inaczej nie ma co liczyć na to, że się wchłonie. Tego nie zauważyłam, używając, przykładowo, kremu z Ziai, owszem, czas wchłaniania wydłużał się nieraz niemiłosiernie, ale bez znaczenia, ile maści wycisnęłam, w końcu naprawdę się wchłonęła. U Eveline cosmetics już nie. Jeżeli wyciśniemy niedużo - już po chwili możemy normalnie funkcjonować, tak jakbyśmy pielęgnowały ręce przed godziną. Wydaje mi się to bardzo dobrym wyjściem - co prawda te niecałe 6 złotych to nie jest majątek, ale nie chodzi o to, by co tydzień kupować nową tubkę - tak jest po prostu wydajniej.

 

Podsumowując, z zakupu jestem bardzo zadowolona i sądzę, że jeżeli już będę stosowała inne kremy, to tylko i wyłącznie w celach porównania, by zobaczyć, czym się różnią oba produkty i Wam o tym tu napisać. Podstawowym kosmetykiem do pielęgnacji skóry dłoni, którego zamierzam używać na co dzień, zostanie jednak ten firmy Eveline cosmetics, który zawładnął moim sercem i którego pokochały moje, nawilżone już teraz non-stop, dłonie.

 

Drogie Panie, używałyście Niewidzialnych rękawiczek? Co myślicie? Też jesteście tak zachwycone, jak ja? A może stosujecie zupełnie inny krem i możecie go polecić?

 

Fotografia na samym początku notki zapożyczona z Google Grafika, pozostałe zdjęcia pochodzą z mojego archiwum prywatnego.



Darcia94 18:09:56 21/04/2013 [Powrót] Komentuj


używam takiego kremu do rąk, muszę powiedzieć, że jest doskonały- bardzo delikatny i dobrze się sprawdza ;)
Nieprzenikniona 16:36:47 23/04/2013
89-74-217-138.dynamic.chello.pl | brak www IP: 89.74.217.138